Podróże wcale nie kształcą wszystkich - i po latach na szlaku wiem, że dzieli nas jedno pytanie przy stole
Psycholog wskazuje trzy typy turystów, a różnica sprowadza się do ciekawości. Sprawdzam to na własnym talerzu i widzę, kto naprawdę wraca z podróży mądrzejszy.
Krótka odpowiedź: podróże kształcą tylko tego, kto jest ciekawy. National Geographic przywołuje psychologa, który dzieli turystów na trzy typy – a linią podziału jest jedna cecha: ciekawość. Bez niej nawet Rzym to tylko tło do zdjęć.
Przekonałem się o tym nie przy zabytku, tylko przy stole. Bo talerz jest najuczciwszym testem ciekawości, jaki znam.
Trzy typy – trzy sposoby jedzenia
Pierwszy typ zamawia to, co zna. W Neapolu szuka spaghetti bolognese, którego neapolitańczyk nawet nie ma w karcie. Wraca najedzony, ale nie mądrzejszy.
Drugi typ próbuje nowego dania, robi zdjęcie, wrzuca do sieci – i już nie pamięta, jak się nazywało. Ciekawość powierzchowna, na jeden post.
Trzeci pyta kelnera, skąd pochodzi przepis. Dopytuje, czemu w tej wiosce dodaje się kopru, a nie bazylii. To ten, którego podróż faktycznie kształci.
Nie chodzi o wykwintność. Chodzi o pytanie zadane w porę. Zwykłe „a dlaczego tak?” otwiera więcej drzwi niż przewodnik.
Dlatego przestałem oceniać podróże po liczbie odwiedzonych miejsc. Liczę pytania, które zadałem przy stole. To one zostają dłużej niż zdjęcia.


