Przejdź do treści
Inspiracje

Śledziłem trasę Odyseusza z widelcem w ręku i przekonałem się, że mapa smaku prowadzi lepiej niż mapa mórz

Do kin trafia Odyseja Nolana, a badacze wciąż spierają się o realną trasę króla Itaki. Ja mam własną teorię: najlepiej odtwarzać ją nie kompasem, lecz talerzem.

2 min czytania
Śledziłem trasę Odyseusza z widelcem w ręku i przekonałem się, że mapa smaku prowadzi lepiej niż mapa mórz

Do kin wchodzi właśnie Odyseja Christophera Nolana, a wraz z nią wraca stary spór: gdzie naprawdę dotarł Odyseusz w swojej dziesięcioletniej tułaczce po wojnie trojańskiej. Badacze od wieków przykładają epos Homera do mapy Morza Śródziemnego i nie mogą się dogadać.

Uważam, że to spór nie do rozstrzygnięcia z linijką w ręku – i właśnie dlatego przestałem szukać dokładnych współrzędnych. Zamiast tego zacząłem jeździć śladem smaków, które w tekstach starożytnych pojawiają się częściej niż konkretne wybrzeża.

Wino, oliwa i chleb jako prawdziwa mapa

Homer nie zostawił nam GPS-a, ale zostawił coś trwalszego: opisy uczt. W eposie roi się od wina, pieczonego mięsa, oliwy i chleba – i to jest trójkąt, który do dziś wyznacza kuchnię całego basenu Morza Śródziemnego.

Kiedy myślę o Itace i Jońskich wyspach, myślę o oliwie tak gęstej, że gryzie w gardle, i o prostym chlebie maczanym prosto w miseczce. Grecka wyspiarska kuchnia wciąż stoi na tych samych filarach co trzy tysiące lat temu – i to jest znacznie mocniejszy dowód ciągłości niż jakikolwiek fragment mitycznej trasy.

Sycylia, którą wielu badaczy wskazuje jako krainę cyklopa Polifema, uderza mnie tym samym. Ricotta, świeży owczy ser, dojrzewające na słońcu winogrona – to nie przypadek, że akurat tam mit osadzał pasterza z gigantycznym stadem.

Dlaczego smak przetrwał dłużej niż port

Porty się zamuliły, miasta zmieniły nazwy, a wybrzeża przesunęły się przez trzęsienia ziemi. Smak okazał się trwalszy niż geografia – bo przekazuje się go z pokolenia na pokolenie w kuchni, a nie w kronice.

Dlatego mój praktyczny trop dla podróżnika brzmi tak: jeśli chcesz poczuć świat Odyseusza, nie jedź za dokładną trasą, której nikt nie potwierdził. Jedź na Jońskie wyspy albo na wschodnią Sycylię, usiądź przy stole rybaka i zamów to, co je on sam.

Zamiast rozstrzygać, gdzie naprawdę zawinął król Itaki, wolę zamówić kieliszek lokalnego wina i kawałek grillowanej ryby z oliwą. Homer i tak nie zapisał współrzędnych – zapisał zapachy, a te wciąż da się odnaleźć bez mapy.

Mapa serwisu Cała Europa i Polska w jednym miejscu.