Cztery noce na Cyprze w grudniu za 779 zł z Warszawy do Pafos to okazja, którą traktuję nie jak wyjazd na plażę, a jak wyprawę do kuchni.
Grudniowe słońce jest łagodne, tłumów brak, a jedzenie w tym czasie smakuje najlepiej - bo lokale gotują dla swoich, nie dla turystów.Wiem, co mówię.
Latem cypryjskie tawerny obsługują kolejki i podają to, co szybkie.
Pafos ma port w zasięgu spaceru, więc rybne mezze biorę tam, gdzie łodzie stoją najbliżej stołu.