Krótko: pakiet za 1347 zł obejmuje loty i hotel ze śniadaniami.
To dobra cena jak na Islandię, ale nie latam tam dla ceny - latam po coś, czego nie dostanę na leżaku.Uważam, że Islandia to najlepszy antywyjazd.
Zamiast palm i basenu dostaję czarne plaże, gejzery i drogi ciągnące się między górami.
Wracam zmęczony, nie wypoczęty - i to mi pasuje.Talerz, nie leżakNajwiększym odkryciem nie były wodospady, tylko jedzenie.